wtorek, 31 stycznia 2017

Nowy rok, nowe włosy, nowa ja

Tak, tak, wiem że kończy się styczeń, a ja tu wyskakuję z Nowym Rokiem, o którym dawno już zapomnieliście. Ja zapomniałam na pewno i mam wrażenie, że od początku stycznia minął nie miesiąc, a pół roku. Publikuję jednak ten wpis jeszcze w styczniu, więc uznajmy (proszę!), że nie jestem aż tak bardzo do tyłu!

piątek, 30 grudnia 2016

Paszteciki, czyli sylwestrowy klasyk


Niezależnie od tego, czy wybieracie się na domówkę do cioci, teściowej, koleżanki z podstawówki niewidzianej od 17 lat, czy też na Sylwestra do Andrzeja Dudy, zazwyczaj wypada coś ze sobą przynieść. A jeśli macie ambicje większe niż paczka czipsów, delicje, flaszka wódki i "Szampan" Igristoje, a pomysłu nadal brak - jak zwykle przybywam z odsieczą i dzielę się tym co mam najlepsze. 

sobota, 19 listopada 2016

Czy Bóg chce być Królem Polski?



Nagłówki serwisów informacyjnych atakują mnie z każdej strony i zaczynam podejrzewać, że przespałam nie jedną noc, a pół roku, a kartka z kalendarza tylko przez przypadek nie wskazuje na Prima Aprilis.

sobota, 29 października 2016

Z geografii czwórka, ale chyba naciągana...


Humor z dzienników małżeńskich nr 8


[Tym razem wyjątkowy, bo zamiast Bartka to ja wykazuję się wybitnym talentem kabaretowym, choć całkiem niezamierzenie...]

niedziela, 23 października 2016

Protestuję

Dziś krótko, zwięźle i bez żartów, bo i temat mało zachęcający do zabawy - wbrew temu co twierdzi minister Waszczykowski. W paru słowach opowiem Wam co zaprząta mi głowę w ciągu ostatnich tygodni i czy jeszcze nie mam dość.

czwartek, 13 października 2016

Zupa z dyni


Od kilku lat ta zupa jest niezaprzeczalnie królową na naszym jesiennym - i nie tylko - stole. Każdego roku z utęsknieniem czekamy na sezon dyniowy, kiedy to przygotowujemy ten specjał średnio raz w tygodniu i robimy też zapasy mrożonej dyni na zimę. Przyznam, że to Bartek jest mistrzem tej zupy, a ja jego skromnym uczniem, ale nie powstrzyma mnie to przed podzieleniem się z Wami również moim przepisem.

wtorek, 27 września 2016

Gruzja cz. II, czyli to co najważniejsze


Niedawno pisałam o urokach Gruzji, tym co zwiedziliśmy, zobaczyliśmy i jak podróżowaliśmy. Dziś chcę napisać o tym, co zrobiło na nas największe wrażenie i co było dla nas najważniejsze, czyli... Będzie wesoło, przyjaźnie i smacznie.

środa, 17 sierpnia 2016

Moich 7 pierwszych prac

Przyznam, że z wielką ciekawością obserwuję tag #myfirst7jobs i z zainteresowaniem czytam zwierzenia innych ludzi na temat tego, czym parali się za młodu, żeby zdobyć trochę grosza. W pewnym momencie pomyślałam, że może i ja skusiłabym się na napisanie czegoś takiego, po czym przyszła refleksja: "ee, 7 to ja przecież nawet nie uzbieram'. Zaczęłam jednak o tym myśleć i wspominać lata wcześniejszej młodości. Wtedy z zaskoczeniem stwierdziłam, że... a zresztą sami zobaczcie.

środa, 10 sierpnia 2016

Gruzja - wakacje marzeń i powrót do przeszłości



W tym roku, chcąc odrobinę sprostać swoim ambicjom obieżyświata (haha), a jednocześnie nasycić się słońcem i witaminą D, postanowiliśmy wybrać się na wakacje do ciepłych krajów. Jednym z nich była oczywiście Polska, ale nie chcieliśmy na niej nie poprzestawać. Pojechaliśmy zatem do Gruzji.

piątek, 1 lipca 2016

Peeling 6 w 1, czyli najwięcej wypadków zdarza się w domu

W życiu każdej kobiety, a być może również każdego mężczyzny (ale nie wiem, nigdy nie byłam mężczyzną, więc się nie znam), nadchodzi raz na jakiś czas taki moment, w którym ma ochotę stać się piękną w 5 minut. I najgorsze jest to, że tę ochotę zazwyczaj realizuje.